• Opowiadania erotyczne

    Pamiętniki kurtyzany. Aleksandra cz. 2

    Namiętne pocałunki z tańczącymi językami jeszcze chwile trwały, Ale czas było pokazać coś więcej mojemu kochankowi. Ostatni pocałunek i zaczęłam zsuwać się niżej – widać było że stwarza mu to przyjemność. Delikatnie smyrając włosami po brzuchu dotarłam to ogromnego kutasa. Żołądź była nabrzmiała, a jaja twarde jak cegły. Wiedziałem, że tego chce. Pociągnęłam językiem delikatnie po szewku żołędzi z dołu go góry. O ja pierdolę – zajęczał. Powtórzyłam drugi raz, ale od samej nasady członka do samej góry. Spuszczam się. Nie dam rady. Dasz, dasz. Zobaczysz. Wiedziałam, że muszę go przytrzymać. Za to co mi zrobił, będzie długo „cierpiał”. Ugniatając delikatnie jajka lizałam żołądź, aż jeszcze bardziej nabrzmiała. Potem zaczęłam…